Tak naprawdę jest to grupa związków chemicznych, które odgrywają znaczącą rolę w procesach życiowych, pełniąc następujące funkcje:

  • Uczestniczą w formowaniu tkanki kostnej
  • Posiadają właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze
  • Działają przeciwzapalnie i przeciwbólowo
  • Hamują rozwój raka niektórych organów np. piersi, jajnika, żołądka, wątroby, nerek
  • Wykazują działania przeciw krwotoczne.

I tak jak na grupę przystało, liczącą bodajże siedmiu członków, każdy odpowiedzialny jest za pełnienie swoich funkcji. Nas interesują dwie grupy, potocznie nazywane K1 i K2.

K1 – filochinon, fitomenadion, phylloquinon

K2 – menachinon, menaquinone

K1

Odgrywa istotną rolę w procesie krzepliwości krwi. Jest ważna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, który ma umiejętności odtwarzania jej. Jej głównym źródłem są rośliny zielone, takie jak brokuły, jarmuż, sałata, szpinak, brukselka a także kapusta i kalafior. Zauważono również silną korelację między witaminą K1 a chlorofilem. Okazało się bowiem, że rośliny bezchlorofilowe nie posiadają tej witaminy, zatem im bardziej zielone tym lepiej. Warto również zwrócić uwagę, iż zaledwie 10% witaminy K1 zawartej w pożywieniu jest wchłaniana w organizmie. A dokładniej w wątrobie i tam pozostaje. Ma krótki okres aktywności. Już po trzech, czterech godzinach od chwili posiłku notuje się jej znaczny spadek a nawet brak w organizmie. Rozpuszcza się w tłuszczach jak wszystkie z grupy K.

tabelka witamina k

K2

O ile grupę K1 sklasyfikowaliśmy jako jedną o tyle grupa K2 wymaga dodatkowego podziału na wersję MK4 i MK7.

MK4

Do głównych źródeł tej witaminy należą produkty pochodzenia zwierzęcego jak np. jaja, masło. Wersja ta, zawarta w suplementach jest syntetyczna, gdyż wyekstrahowanie jej z produktów naturalnych jest bardzo kosztowne a pochodzi z rośliny tytoniu. Z uwagi na swój krótki półokres rozpadu, utrzymanie jej w organizmie na odpowiednio wysokim poziomie jest bardzo trudne i wymaga dużej dawki dziennej. Szacuje się między 40 a 50 mg.

MK7

Tę wersję pozyskuje się w naturalnych warunkach z produktów, w których zachodzi proces fermentacji, jak kapusta kiszona, kombucza czy ogórki kiszone. Do jej syntezy dochodzi również w jelicie czczym i krętym. Fermentowane produkty spożywcze zawierają szeroką gamę różnych bakterii, a tylko niektóre z nich, takie jak Bacillus subtilis- są w stanie wytworzyć tę witaminę. Najważniejszą zaletą tej wersji witaminy jest zapobieganie kumulacji wapnia w tętnicach. Ponadto dłużej pozostaje we krwi na stabilnym poziomie. Jest transportowana do układu naczyniowego (pamiętamy, że K1 pozostaje w wątrobie).

tabelka witamina k2

Witamina K2 okazuje się być kluczowym elementem w leczeniu takich schorzeń jak osteoporoza, choroby serca i układu krążenia, cukrzyca czy choroby nowotworowe. Nie wykazuje właściwości toksycznych i nie mówi się o tym w kuluarach.
Zadziwiającym jest fakt, że ten związek jest bardzo trudno dostępny. W pobliskich aptekach, w okolicy, w której mieszkam nie ma go na aptekarskich półkach. W jednej aptece usłyszałam, że jest dostępny w sklepach związanych z naturoterapią. W innej był na zamówienie. Niedawno odnalazłam punkt, w którym jest. Stoi na półce i jest ogólnie dostępny. Jedyne 100 zł. Zapytany farmaceuta o powód takiej niedogodności, odpowiedział, że ludzie nie kupują, lekarze nie przepisują więc farmaceuci nie zamawiają.Z ogólnodostępnych badań doktora Leona Schurger’a i Uniwersytetu Maastricht wynika, że wszystkie witaminy z grupy K mają mniej więcej tę samą funkcję, co jest związane z budową naftochinonów pierwszych pierścieni. Różnica pojawia się natomiast w ich bocznych strukturach i to świadczy o ich „specjalizacji”.

A dobroci płynące z jej działania są nieocenione. Oprócz krzepnięcia krwi odkryto, w latach 80-tych, że witamina K potrzebna jest do aktywacji białka (osteokalcyny i białka macierzy Gla). To ostatnie jest bardzo istotne, iż zauważono korelację tego białka z jednoczesnym zwapnieniem tętnic. Witamina K okazuje się być bardzo istotna dla układu sercowo-naczyniowego co pokazują badania nad korelacją choroby Altzheimera i odkładaniu się płytki nazębnej. Według Shurgers’a przyczynia się również do wspomagania leczenia choroby Parkinsona.

Ikonografika:

Jej poziom w naszym organizmie możemy sprawdzić z surowicy krwi, wykonując morfologię w tym kierunku jednak wynik pokazuje nam tak naprawdę stan z dnia poprzedniego a nie faktyczną zawartość aktywnych i nieaktywnych form MGP (białka macierzy Gla). Dla dokładniejszej diagnostyki naukowcy opracowali testy immunoenzymatyczne (ELISA). Bada się w nich aktywne i nieaktywne formy MGP. U badanych pacjentów zauważono, że osoby z wysokim, nieaktywnym MGP, częściej umierali z powodu chorób układu naczyniowego.

Zalecenia spożywania około 200 gram dziennie warzyw z grupy K w połączeniu z produktami sfermentowanymi mają na celu naturalną formę dostarczania tych niezbędnych substancji organizmowi. Jednak nie ilość a jakość okazuje się być największym problemem XXI wieku, o czym należy milczeć. Dla zainteresowanych „sztuczną suplementacją” – optymalna dzienna dawka wynosi 45 mikrogramów jednak nie odnotowano toksyczności tych związków na ludzki organizm tudzież żadnych dawek krytycznych. Pamiętajmy również, że najlepsza z nich to K2 MK7.

  1. Witamina K zabezpiecza przed wieloma chorobami takimi jak cukrzyca, RZS, żylaki, SM, testosteron i płodność mężczyzn a także szereg chorób nowotworowych (m.in. prostaty, białaczki, wątroby, płuc).
  2. Najlepszym dostawcą tej witaminy, pod względem kosztów i substancji pomocniczych, są Stany Zjednoczone. Roczna „kuracja” to koszt około 200 zł.
  3. Witamina K to Kolega witaminy D stąd warto suplementować obie a nawet, jak donoszą niektóre źródła, jest to obowiązkowe, chociażby w sprawach chorobowych dotyczących układu naczyniowo-sercowego.
  4. Najlepszą wersją dla człowieka jest witamina K2 MK7, gdyż ma najdłuższy okres półtrwania.

O Autorze

Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, dietetyk kliniczny, publicysta prasowy i redaktor telewizyjny. Założycielka i liderka Klubu Medycyny Funkcjonalnej. Współtworzy Polską Akademię Zdrowia. Współpracuje z Polskim Towarzystwem Stwardnienia Rozsianego. Jest autorką wykładów i szkoleń poświęconych diagnostyce i leczeniu chorób przewlekłych. Tłumaczy badania medyczne. Prowadzi konsultacje żywieniowe i układa indywidualne plany leczenia funkcjonalnego. Jest autorką niezliczonych artykułów naukowych. Pisze dla magazynu E!STILO i prowadzi autorskiego bloga www.paleolifestyle.pl

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany