Coraz więcej chorób nie ma swojej przyczyny. Leczymy objawy i nie wnikamy w to, co zapoczątkowało proces chorobowy. Ich nazwy, tych chorób, bywają bardzo skomplikowane a postawienie diagnozy wcale nie wiąże się z wyleczeniem. Chociaż medycyna świętuje od lat swoje zwycięstwo nad bakteriami, zdarza się też, że nad wirusami, nie dotrzymuje kroku wciąż przybywającym chronicznym chorobom, szczególnie tym o charakterze przewlekłym.

Kiedy pytamy o przyczyny, natykamy się na wiele współzależności. Począwszy od rosnącego standardu życia i technologicznego komfortu, poprzez obszar żywienia, na zanieczyszczeniach środowiska kończąc spotykamy się w miejscu, w którym zaczynamy kwestionować wszelkie osiągnięcia cywilizacji. W sumie to już nie wiadomo, co możemy jeszcze zrobić, gdyż wszystkie podstawowe elementy życia są skażone – ziemia, światło, powietrze i woda. Nie da się zatrzymać już pewnych procesów a schorowani ludzie potrzebują pomocy.

W medycynie obraliśmy dość krytyczny kierunek. Najpierw sprzyjamy powstawaniu objawów, chociażby poprzez powikłania po lekach, następnie próbujemy cofnąć już powstałe szkody m.in. poprzez manipulację genami. Na końcu z kolei znowu przyczyniamy się do ich zaostrzenia, które próbujemy zwalczyć nowymi wynalazkami. Jesteśmy na ostatniej prostej do…degeneracji siebie nawzajem.

Dzisiejsze obrazy chorobowe uległy dość mocnej zmianie. Do gabinetów lekarskich nie przychodzą już ludzie z bólami głowy, zaparciami czy nietolerancjami pokarmowymi. Ich obraz chorobowy ukazuje wszystkie te objawy naraz. Dzisiejsze choroby to skomplikowane powiązania, które dotyczą:

  • konstytucji człowieka czyli jego predyspozycji nabytych i odziedziczonych, których nie można zmienić
  • obciążeń środowiskowych, których nie możemy już cofnąć
  • oraz infekcji wewnątrzkomórkowych i obciążeń pasożytniczych, które z kolei korelują z konstytucją danej osoby.

Te ostatnie nadal budzą wiele kontrowersji. Rzadko się zdarza, by lekarz pierwszego kontaktu wziął pod uwagę obciążenie mikroorganizmami a szkoda, gdyż wtedy uniknęlibyśmy farmakoterapii, która przynosi krótkoterminowe efekty i nie eliminuje przyczyn.

Przede wszystkim musimy wiedzieć, że pasożyty magazynują toksyny dlatego też, im bardziej zanieczyszczony organizm tym większe prawdopodobieństwo, że zasiedliły się w nim pasożyty. Niektóre pasożyty wydają się mieć szczególne upodobanie do określonych toksyn a niektóre trucizny przyciągają konkretne pasożyty. Te mikroorganizmy mogą szkodzić swoim żywicielom w różny sposób:

  1. Mogą niszczyć komórki i organy.
  2. Mogą stymulować proces namnażania się tkanek i tym samym przyczyniać się do tworzenia złośliwych cyst i narośli (motylica wątrobowa).
  3. Kradną ważne substancje odżywcze (przywry)
  4. Zatruwają organizm własnymi produktami przemiany materii (kleszcze)
  5. Mogą być przyczyna wtórnych infekcji bakteryjnych, gdzie szkody okazują się być większe niż same infekcje pasożytnicze (larwy glisty w płucach)
  6. Mogą być także schronieniem dla innych mikroorganizmów i przenosić je (pierwotniaki, bakterie, wirusy).

Dlatego bardzo ważne jest uwzględnienie obciążeń wewnątrzkomórkowych jeśli chcemy wyzdrowieć i na dobre pożegnać się z chorobą. Dzięki specjalistycznej diagnostyce jak posiew kału w laboratorium mikrobiologicznym, oznaczenia przeciwciał z krwi, zdarza się, że także biorezonans mogą pomóc nam w skutecznej walce z chorobą. Gatunek ludzki najczęściej infekowany jest przez:

  • Ascaris lumbricoides (glista ludzka)
  • Enterobius vermicularis (owsik ludzki)
  • Ancylostoma (tęgoryjec)
  • Blastocystis hominis
  • Toxocara gondi
  • Przywry (wątrobowe, płucne, trzustkowe czy jelitowe)
  • Tasiemce
  • Giardia lamblia (ogoniastek jelitowy)
  • Grzyby i pleśnie

Każda choroba jest ściśle uwarunkowana od infekcji – jej miejsca i rodzaju mikroorganizmu. Z dotychczasowych publikacji wynika, że u osób obciążonych wirusami prawie zawsze można znaleźć tasiemce a przy chronicznych przeziębieniach należy pomyśleć o gliście ludzkiej, szczególnie jej larwach i jajach. To, o co możemy zadbać w pierwszej kolejności to przede wszystkim wzmocnienie układu immunologicznego poprzez terapie oczyszczające układ pokarmowy, eliminację toksyn z własnego otoczenia i wprowadzenie suplementacji w postaci antyoksydantów, witamin, minerałów i substancji, których mikroorganizmy nie znoszą a zaliczamy do nich m.in. gorzkie zioła (piołun, czarny orzech), ekstrakty i wyciągi z pestek (papaja, granat) oraz aromatyczne przyprawy (kurkuma, czosnek, imbir).

https://www.cdc.gov/parasites/index.html

https://bodyecology.com/articles/parasite-alert

„Pasożyty-przyjaciele i wrogowie” – Jorg Blech
„Choroby zakaźne i pasożytnicze” – Zdzisław Dziubek
foto:
https://www.nzgeo.com/stories/body-snatching-parasites/
https://www.holisticsolutions4u.com/parasites-not-in-america/
https://wagwalking.com/condition/protozoan-parasites

O Autorze

Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, dietetyk kliniczny, publicysta prasowy i redaktor telewizyjny. Założycielka i liderka Klubu Medycyny Funkcjonalnej. Współtworzy Polską Akademię Zdrowia. Współpracuje z Polskim Towarzystwem Stwardnienia Rozsianego. Jest autorką wykładów i szkoleń poświęconych diagnostyce i leczeniu chorób przewlekłych. Tłumaczy badania medyczne. Prowadzi konsultacje żywieniowe i układa indywidualne plany leczenia funkcjonalnego. Jest autorką niezliczonych artykułów naukowych. Pisze dla magazynu E!STILO i prowadzi autorskiego bloga www.paleolifestyle.pl

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany