Niegdyś mówiono nam, że uzupełnianie witaminy D3 konieczne jest jedynie w pierwszych miesiącach życia, a wpływ ma tylko na zmniejszenie ryzyka krzywicy kości. Jak jest dzisiaj? Dzisiaj suplementuje ją znaczna część społeczeństwa, zdając sobie sprawę, że witamina D kontroluje większość naszych funkcji życiowych.

Czym jest witamina D?

Prawdę mówiąc, nie jest to tylko witamina. Ma ona budowę steroidową i posiada własne receptory (VDR), do których dokuje i wywołuje różne działania. Receptory te występują w niemalże wszystkich tkankach ludzkiego organizmu. Tak więc bez wyrzutów uznajemy ją za hormon.

Witamina D powstaje głównie w wyniku syntezy skórnej, podczas wystawiania skóry na słońce. Ale uwaga! Nie każdy promień słońca wytworzy Ci witaminę. Kluczowe jest to, by wiązka światła padająca na skórę była złożona z promieni UV-B, które docierają do nas w dość wąskim przedziale czasowym, mniej więcej w godzinach 11-14. Pewnie słyszeliście, że słońce w tym czasie jest najbardziej szkodliwe? No cóż.

Gdy na skórę już padają te promienie, reagują one z obecną w skórze  pochodną cholesterolu – 7-deoksycholesterolem. Ten jest wtedy przekształcany do cholekalcyferolu, który jest przez skórę wchłaniany. Ta postać jeszcze nie jest aktywną biologicznie witaminą, więc wędruje najpierw z krwiobiegiem do wątroby, gdzie jest przekształcana w kalcydiol (25,OH-D3), a potem do nerek, by skonwertować w kalcytriol (1,25-OH-D3)

Za co odpowiada witamina D?

Najlepiej znanym działaniem witaminy D3 jest optymalizacja wchłaniania wapnia i aktywowanie receptorów w osteoblastach, czyli komórkach kościotwórczych. Dzięki temu witamina D3 mocno wspiera zdrowie kości i stawów, i to nie tylko u dzieci, ale praktycznie na całej długości życia. Seniorzy też bardzo potrzebują witaminy D, by zapobiegać osłabianiu kości.

Witamina D wpływa też na aktywność układu hormonalnego, regulując stężenia hormonów płciowych. Szczególnie popularne jest uzupełnianie witaminy D3 w przypadku niedoborów testosteronu u mężczyzn. Przyczynia się też do utrzymania dobrych stężeń SHBG i wolnego testosteronu.

Wiele źródeł wskazuje na odwrotną korelację pomiędzy nasyceniem organizmu witaminą D, a poziomem objawów depresyjnych. Wszak uważa się, że za rozwój depresji sezonowej odpowiada między innymi właśnie słabsza synteza witaminy D. Witamina ta wpływa na kilka aspektów funkcjonowania układu nerwowego, dlatego jest ważna też dla utrzymania dobrego samopoczucia.

Nie jest obojętna wobec zdrowia układu krążenia – odpowiednie poziom witaminy D zmniejsza ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego i nadciśnienia. Ale uwaga! Nadmiar witaminy D może potencjalnie zwiększać ryzyko zwapnienia naczyń krwionośnych.

Suplementować tylko w okresie jesienno-zimowym?

Na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć po zrobieniu badania poziomu witaminy D3 we krwi 😉 W laboratorium oznaczone jest to jako 25(OH)D3, a badanie kosztuje zazwyczaj w granicach 60-100 zł. Warto! Badając poziom będziesz wiedzieć czy masz niedobór, a jeśli tak to jak głęboki. Na tej podstawie będzie można podjąć decyzję o suplementacji i dawkowaniu, niezależnie od pory roku, a od Twoich indywidualnych potrzeb w danym momencie. Aczkolwiek coraz popularniejsza praktyką jest profilaktyczne stosowanie 2000 IU witaminy D3 dziennie przez calutki rok.

Podsumowanie

Witamina D3 pełni krytyczną rolę w regulowaniu zdrowia człowieka, a niedobory w społeczeństwie są zdecydowanie zbyt mocno rozpowszechnione. Badanie witaminy D3 jest bardzo ważnym i przydatnym narzędziem, które każdy z nas przynajmniej raz w roku powinien sobie zafundować. Skutki odpowiednio dobranej suplementacji witaminą D3 mogą Cię naprawdę zaskoczyć! 🙂